Barania Góra to drugie co do wysokości wzniesienie Beskidu Śląskiego i miejsce szczególne – to właśnie tutaj swoje źródła ma królowa polskich rzek, Wisła. Nasza wyprawa była pełna kontrastów: od kojącego szumu wodospadów w dolinie, po walkę o równowagę na ośnieżonym szczycie. Zapraszamy na relację z trasy przez malowniczą Dolinę Białej Wisełki.

Tym razem postawiliśmy na poranek bez pośpiechu. Wstaliśmy około 9:00 i dzień zaczęliśmy od solidnego śniadania w barze „U Wisełki”, tuż przy parkingu w Wiśle Czarne. Najedzeni i pełni energii, o 10:00 zameldowaliśmy się na niebieskim szlaku.
Początkowe 3 kilometry to czysta sielanka – spacer asfaltową drogą przez Dolinę Białej Wisełki. Szum wody, formacje skalne i kaskady tworzyły bajkową scenerię. Jednak góry szybko przypomniały nam o swoim charakterze. Gdy szlak odbił w kamienistą drogę i zaczął piąć się w górę, przywitało nas błoto, a im wyżej byliśmy, tym robiło się chłodniej. Wkrótce jesienno-wiosenny krajobraz ustąpił miejsca regularnej zimie, a śnieg pokrył szlak na całej szerokości.

Tutaj popełniliśmy mały błąd logistyczny – raczki zostały w domu. Na szczęście nasze kijki trekkingowe uratowały nas przed niejedną „wywrotką” na śliskim podejściu. 

Mimo sporej liczby turystów, szło się nam bardzo przyjemnie. Ostatni odcinek wynagrodził każdy trud: przejrzystość powietrza była niesamowita, otwierając przed nami potężną panoramę Beskidów.

Na szczycie obowiązkowo weszliśmy na wieżę widokową, by nacieszyć oczy widokami 360 stopni. Po sesji zdjęciowej i odwiedzeniu punktu widokowego, zaczęliśmy spokojny powrót. 

Po drodze zatrzymaliśmy się w turystycznej wiacie na zasłużony posiłek regeneracyjny z własnych zapasów. Kanapka z widokiem na góry smakuje najlepiej!

Informacje o trasie:

  • Dystans: ok. 13,9 km (w obie strony z parkingu przy OSP Wisła Czarne).
  • Czas przejścia: ok. 4:47 h (w zależności od warunków na szlaku i czasu spędzonego na szczycie).
  • Suma podejść: ok. 691 m.
  • Szlak: niebieski z parkingu przy OSP Wisła Czarne.
  • Punkt startu: Parking przy OSP Wisła Czarne (10 zł/doba).

Porady i ciekawostki:

  • Kaskady Rodła: Idąc Doliną Białej Wisełki, mijacie najwyższe wodospady w Beskidzie Śląskim. Zespół 25 naturalnych progów rzecznych tworzy tzw. Kaskady Rodła. Nazwa ta została nadana w 1987 roku dla upamiętnienia symbolu łączności Polaków z macierzą. Najwyższe kaskady mają nawet 5 metrów wysokości!
  • Barania Góra jako źródło: To właśnie na stokach Baraniej Góry wypływają potoki: Biała i Czarna Wisełka, które po połączeniu dają początek Wiśle. Biała Wisełka, którą szliśmy, jest uznawana za potok bardziej „górski” i bystry.
  • Wieża widokowa: Obecna, stalowa konstrukcja na szczycie ma wysokość 15 metrów. Przy tak dobrej przejrzystości, jaką my trafiliśmy, można z niej dostrzec nie tylko Tatry, ale i czeską stronę z Pradziadem na czele oraz słowacką Małą Fatrę.
  • Skałki Wykapane: Na zboczach góry można natknąć się na ciekawe ambony skalne zbudowane z piaskowca istebniańskiego. To one tworzą ten surowy, „dziki” klimat trasy.

Uważaj na pogodę! Barania Góra słynie z tego, że lubi „zatrzymać” chmury. My mieliśmy szczęście, ale często bywa tu mgliście. Pamiętajcie też o raczkach w okresie marzec/kwiecień – w dolinie może być wiosna, a na szczycie lód!