Nieważne gdzie, ważne z kim!!!

Miesiąc: kwiecień 2022 Strona 1 z 3

Chełmiec #2 (851 m n.p.m.)

wejście I – 7 listopada 2020
wejście II – 24 kwietnia 2022

Pomimo, że się spieszyliśmy to deszcz zdołał nas dogonić. Początkowo kropił ale coraz bardziej nabierał na sile aby regularnie padając przemoczyć nas do suchej nitki. Dlatego był to ostatni nasz szczyt w tym dniu. Zdobyty wspólnie z mamą, Patrykiem, Miłoszem i Jaśkiem.

Na szczyt prowadzi kilka szlaków. Ponieważ zmęczenie daje się nam już we znaki, wybieramy ten najkrótszy i najpopularniejszy, który zaczyna się w Boguszowie-Gorcach przy dworcu PKP. Początkowo idziemy szeroką, szutrową drogą. Zielony szlak wiedzie szutrową drogą najpierw ku Przełęczy Rosochatka, gdzie skręca na Mały Chełmiec. Stamtąd szlakiem zielono-niebieskim już tylko rzut beretem na Chełmiec. Dodatkową atrakcją tego szlaku jest Boguszowska Droga Krzyżowa Górniczego Trudu stworzona w 2001 roku. Po drodze mijamy 14 stacji utworzonych z granitowych tablic, z których każda poświęcona jest górnikom z innej kopalni. Nie odpuszczamy okazji aby przejść przez Mały Chełmiec i uwiecznić to na zdjęciu.

Przemierzając trasę łagodnym podejściem wkraczamy w lasy bukowe i iglaste. Po prawej stronie mijamy polany i młodniki, które podczas słonecznej pogody na pewno są malownicze. Pomimo, iż szlak nie jest wymagający, podejście momentami było strome, ale krótkie. Deszczowa pogoda nie ułatwiała wspinaczki nawet łatwym podejściem. Trasa pnie się w górę i pojawiają się zakręty, serpentyny, zaczyna być ślisko 🙁 Pogoda nam nie sprzyjała, a trudy wędrówki dały sie we znaki 🙁

Podejście robi się łagodniejsze i następuje wypłaszczenie przed szczytem, a las przerzedza się ku naszej uciesze. Zbliżamy się powoli do rozdroża pod szczytem o czym świadczy skrzyżowanie dróg leśnych z tabliczką <Chełmiec>. Zatem pozostało kilkaset metrów do szczytu. 270 m podejść zajęło nam ok. 1,5 h. Wreszcie rozwidlenie i mnóstwo miejsca na odpoczynek. Niestety w deszczu nie było to możliwe. Naszym oczom ukazuje się kamienna wieża widokowa, Krzyż Milenijny i maszt RTON. Wszystkie te atrybuty znajdują się na pieczątce potrzebnej do potwierdzenia wizyty na szczycie. Chełmiec o wysokości 851 m n.p.m., drugi co do wysokości szczyt Gór Wałbrzyskich – ZDOBYTY 🙂

Zawsze korzystamy z okazji, aby wracać inną drogą niż weszliśmy. Tak było i tym razem i szlakiem żółtym kierujemy się do szlaku zielonego i dalej w stronę parkingu. Weszliśmy w gęsty las, gdzie ścieżka jest węższa, miejscami kamienista z wyboistymi korzeniami. Musimy być ostrożni, bo ulewa, która nas spotkała nie ułatwia szybkiego powrotu do auta. Ten kamienisty odcinek zbocza okazał się najbardziej wymagającym fragmentem zejścia. Było ślisko i dość niebzepiecznie. Zbliżając się do rozdroża dróg leśnych kierujemy się szlakiem niebieskiem do samochodu, który został zaparkowany w Boguszowie-Gorcach nieopodal dworca PKS.

W sumie przemierzyliśmy ok. 7 km w czasie ok. 2 h. W takich warunkach pogodowych nie było mozliwości odkrywania uroków przyrody. Przemoklismy do tzw. „suchej nitki” 🙁

Skopiec 724 m n.p.m.

wejście I – 6 września 2020
wejście II – 10 grudnia 2020
wejście III – 24 kwietnia 2022

Wspólne wejście z mamą, Miłoszem i Jaśkiem. Skręciliśmy po trasie na rozprostowanie nóg jednak spieszyliśmy się bo za nami gonił deszcz a chcieliśmy jeszcze jakieś szczyty zdobyć.

Koło Obserwatora 347 m n.p.m.

Oj trafić tam nie było łatwo ale udało się. Trzeba było przejść przez tereny prywatne do wypasu koni. Sam szczyt ładny ale niekoniecznie jakoś urzekający.

Jested 1012 m n.p.m.

Ostatni nasz szczyt do zdobycia Korony Sudetów. Zdobyty wspólnie z mamą, Miłoszem i Jaśkiem. Podejście było trochę strome po trasie narciarskiej ale widoki za to zapierały dech w piersiach. Ze szczytu rozpościerał się również piękny widok i spędziliśmy tam trochę czasu.

Luż 793 m n.p.m.

Wyjazd wspólnie z mamą, Miłoszem i Jaśkiem aby dokończyć Koronę Sudetów a dokładnie dwa brakujące szczyty. Pogoda była piękna, podejście łatwe. Spaliśmy po Polskiej stronie w zaprzyjaźnionym Klubie Żeglarskim Turów, pozdrawiamy Bosmana Zbyszka i dziękujemy za upajanie się magii tego miejsca dzięki jego osobie.

Zaltman 740 m n.p.m.

Wiosenne podejście z uroczym źródełkiem po drodze. Na szczycie bunkry, bunkry i grająca wieża widokowa.

Velka Destna 1116 m n.p.m.

Pierwszy dzień świąt Wielkanocnych a my w górach i to nie w hotelu ale na szlaku … uroczo, tak to tylko z Sywlią 🙂 Dziękuję Ci Skarbie za najwspanialsze Święta. Czesi chyba z równie małą zaciętością celebrują Wielkanoc bo na szlaku mnóstwo czeskich rodzin. Na powrocie zwiedzamy bunkier z II Wojny Światowej, których w tym rejonie jest wysyp.

Slunecna 802 m n.p.m.

Przemiły szczyt z pięknymi widokami, szybkie i łatwe podejście.

Praded 1491 m n.p.m.

Ten majestatyczny szczyt króluje nad przyległymi górami. Pod względem wysokości jest to piąty szczyt Czech. Podejście mieliśmy w surowych górskich warunkach z silnym wiatrem. Na szczęście podejście i zejście umilały nam postoje w schronisku Szwajcarka. Na samym wierzchołku znajduje się wieża telewizyjna obok której znajduje się rzeźba pradziada, z którym każdy obowiązkowo robi sobie zdjęcie. Mamy i my z zimowym pradziadem 🙂

Pricny Vrch

Podejście wymagające bo mocno oblodzone ale sam szczyt bardzo ciekawy ze względu na liczne zabezpieczone sztolnie. Bowiem od XIV wieku wydobywano tu rudę złota. Teren jest miejscami pozapadany z powodu zawalenia się licznych starych szybów. Wszystkie wejścia do szybów kopalnianych są pozabezpieczane i opisane.

Strona 1 z 3

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén