Beskid Sądecki jesienią ma w sobie coś magicznego. Nawet gdy pogoda jest „lekko dżdżysta”, a szlaki pustoszeją, wędrówka na Radziejową – najwyższy punkt tego pasma – dostarcza mnóstwo satysfakcji. To był dzień pełen logistycznych wyzwań, stromych podejść i spokoju, który można znaleźć tylko na szlaku poza sezonem.
Nasza przygoda z Radziejową zaczęła się od… lekcji cierpliwości za kółkiem. Choć od poprzednio zdobytej Wysokiej dzieliło nas w linii prostej zaledwie 15 km, to natura (a konkretnie brak bezpośredniego połączenia drogowego przez góry) zmusiła nas do pokonania ponad 60-kilometrowego objazdu. Finalnie dotarliśmy na zaplanowany punkt startu czyli na Przełęcz Obidza, skąd ruszyliśmy w kierunku szczytu.
Początkowo szliśmy za znakami czerwonymi i zielonymi, by po chwili wejść na szlak niebieski. Pogoda nas nie rozpieszczała – drobna mżawka sprawiła, że na trasie spotkaliśmy zaledwie kilku śmiałków. Miało to jednak swój urok – góry wydawały się tylko dla nas.

Prawdziwa zabawa zaczęła się, gdy szlak niebieski odbił od czerwonego. Droga nagle przypomniała nam, że Radziejowa to nie byle jakie wzniesienie – zrobiło się strome podejście i trzeba było włożyć trochę wysiłku w każdy krok. Oddech złapaliśmy dopiero w okolicach Małego Rogacza, gdzie teren zaczął się przyjemnie wypłaszczać. Kolejnym punktem kontrolnym było rozdroże pod Wielkim Rogaczem, gdzie pożegnaliśmy niebieskie znaki i wróciliśmy na Główny Szlak Beskidzki (czerwony).

Ostatnim wyzwaniem była Przełęcz Żłóbki. Tutaj czekało nas końcowe podejście, ale świadomość, że szczyt jest już blisko, dodawała sił. Na ostatniej prostej droga znów stała się łaskawa i płaska, prowadząc nas prosto pod imponującą, nową wieżę widokową.

Obowiązkowy zestaw zdobywcy: pamiątkowe zdjęcie pod tabliczką, pieczątki do naszych książeczek KGP i chwila zadumy nad konstrukcją wieży. Aby nie wracać identycznie tą samą drogą, postanowiliśmy nieco urozmaicić powrót, schodząc na leśną drogę i nadkładając kawałek dystansu. To był dobry ruch – Beskid Sądecki z tej perspektywy wyglądał równie pięknie!

Informacje Praktyczne:
Parking: Na Przełęczy Ibidzy znajduje się bezpłatny parking na końcu wsi, tuż przy wejściu na szlaki.
Startowaliśmy z Przełęczy na Obidzy (Gromadzka), kierując się początkowo szlakiem zielono-czerwonym, następnie niebieskim przez Mały Rogacz, by finałowy odcinek od Wielkiego Rogacza pokonać czerwonym szlakiem prowadzącym przez Przełęcz Żłóbki prosto na szczyt Radziejowej (1262 m n.p.m.).
Cała pętla wyniosła 10,6 km i 470 m przewyższeń. Pokonanie trasy zajęło nam troszkę ponad 3 godziny.

Porady i Ciekawostki
- Skąd ta Obidza? Nazwa przełęczy i miejscowości budzi ciekawość. Językoznawcy wywodzą ją od słowa „obidzać”, co w dawnej gwarze pasterskiej oznaczało „obchodzić” (np. obchodzić stado dookoła). Inna teoria mówi o „obidzy” jako o grodzonym miejscu dla owiec. Jedno jest pewne – to jeden z najwyżej położonych i najbardziej widokowych punktów dojazdu autem w tym regionie.
- Radziejowa i jej „Radziej”: Nazwa najwyższego szczytu Beskidu Sądeckiego pochodzi prawdopodobnie od imienia lub nazwiska dawnego właściciela tych terenów – Radzieja. Co ciekawe, góra ta niemal w całości porośnięta jest lasem, w którym dominuje świerk, niestety mocno przetrzebiony w ostatnich latach przez kornika.
- Historia wieży: Wieża, pod którą stanęliśmy, to nowa konstrukcja oddana do użytku w 2020 roku. To już trzecia budowla w tym miejscu! Pierwsza z 1991 roku została zniszczona przez piorun, druga z 2006 roku musiała zostać rozebrana ze względu na zły stan techniczny (drewno zaatakował grzyb). Obecna wieża ma około 22 metrów wysokości i jest znacznie solidniejsza.
- Rogacze i ich rola: Mały i Wielki Rogacz to dwa charakterystyczne punkty na trasie. Ich nazwa jest typowo ludowa i odnosi się do kształtu wzniesień. Są one kluczowe dla orientacji, bo to właśnie tutaj krzyżują się najważniejsze szlaki pasma Radziejowej.
- Dla kogo ta trasa? Trasa z Obidzy jest uznawana za jedną z najłatwiejszych dróg na Radziejową, co nie znaczy, że jest nudna. Jest idealna na jesień, bo nawet przy mniejszej widoczności, sam spacer przez lasy Pasma Radziejowej ma niepowtarzalny klimat.