23 grudnia 2024 roku, godzina 15:10. Podczas gdy większość ludzi kończyła przedświąteczne zakupy, my podjęliśmy szybką decyzję: ruszamy w góry! Naszym celem była Skalna Czaszka – jedna z najbardziej niesamowitych, a zarazem nieco ukrytych perełek Gór Stołowych. Wiedzieliśmy, że zmrok zapada teraz błyskawicznie, więc plan zakładał wersję „ekspres”.
Już na samym początku góry nas sprawdziły. Zmyleni śladami na śniegu, poszliśmy w złym kierunku i musieliśmy nadrabiać drogi. Warunki były trudne – temperatura oscylowała wokół zera, a topniejący od gruntu śnieg zamienił szlak w śliską i mokrą pułapkę.

Po drodze minęliśmy miejsce, które zawsze wywołuje dreszcz i zmusza do refleksji. To tutaj, w 1997 roku, doszło do tragicznego i do dziś niewyjaśnionego morderstwa dwójki studentów. Stojąc tam w zapadającym zmroku, czuć było ciężar tej historii. Zapaliliśmy w myślach symboliczne światełko i ruszyliśmy dalej, by zdążyć przed całkowitą ciemnością.
Pod samą Skalną Czaszką zameldowaliśmy się po 47 minutach walki z błotem i własnym błędem nawigacyjnym. Widok tej formacji w ostatnich promieniach dnia był wart każdego wysiłku. Skała do złudzenia przypomina ludzką czaszkę, dumnie górując nad okolicą.

Zamiast wracać po własnych śladach, włączył nam się „tryb Harpagana”. Postanowiliśmy zamknąć pełną pętlę o długości 7 kilometrów. To wtedy zaczęła się prawdziwa zabawa. Rozlewiska, kałuże wielkości jezior i rzeki płynące środkiem szlaku zmusiły nas do marszu na przełaj. Gdy zgasło słońce, a nasza główna czołówka odmówiła posłuszeństwa, zostaliśmy z latarką w telefonie.
W całkowitych ciemnościach, omijając strumienie, dotarliśmy do odcinka z drewnianymi pomostami i schodami. Choć zazwyczaj wolimy dzikie ścieżki, tym razem te udogodnienia przyjęliśmy z ogromną wdzięcznością – dawały poczucie bezpieczeństwa, gdy światło telefonu ledwo omiatało śliskie stopnie. Do auta dotarliśmy zmęczeni, mokrzy, ale niesamowicie ukontentowani.
Informacje o trasie
- Cel: Skalna Czaszka (okolice Narożnika).
- Dystans: ok. 6,6 km (pełna pętla).
- Czas przejścia: ok. 2 godziny 10 minut (z przygodami i marszem po ciemku).
- Trudność: Umiarkowana (zimą bardzo ślisko i mokro).

Porady i Informacje praktyczne
Dojazd i parking:
- Najwygodniej zaparkować na Parkingu powyżej Lisiej Przełęczy (droga między Karłowem a Radkowem). Stamtąd podejście pod Narożnik i dalej w stronę Skalnej Czaszki jest stosunkowo szybkie.
Nawigacja i bezpieczeństwo:
- Latarki to podstawa! Nasza wyprawa pokazała, że jedna czołówka to za mało, a telefon w niskich temperaturach szybko traci baterię. Zawsze miejcie zapasowe źródło światła.
- Skalna Czaszka znajduje się poza głównym, znakowanym szlakiem (prowadzi do niej wydeptana ścieżka od szlaku niebieskiego). Łatwo ją przegapić, zwłaszcza gdy podąża się za „fałszywymi” śladami na śniegu.
Miejsca pamięci:
- Przy szlaku niebieskim pod Narożnikiem znajduje się tablica upamiętniająca Anię i Roberta, studentów zamordowanych w 1997 roku. To miejsce ważne dla historii regionu, skłaniające do zadumy nad bezpieczeństwem w górach.
Infrastruktura:
- Odcinek powrotny w stronę Karłowa jest świetnie przygotowany – drewniane pomosty chronią cenne torfowiska i pomagają przejść suchą stopą przez najbardziej podmokłe tereny. Schody na stromych podejściach są bardzo pomocne, gdy skały są oblodzone lub mokre.
Ciekawostka o Skalnej Czaszce:
- To jedna z najbardziej fotogenicznych formacji w Górach Stołowych. Nie jest tak oblegana jak Szczeliniec czy Błędne Skały, co pozwala cieszyć się nią w ciszy (o ile nie traficie na hałaśliwych turystów). Jej kształt to wynik tysięcy lat erozji piaskowca.